Fangirl – Rainbow Rowell #2

16068905

Wydawnictwo: Macmillan/Wydawnictwo Otwarte
Rok wydania: 2013/2015
Str.: 445/380

Ulubiony bohater: Levi

Cytat: I mean… are you rooting for me?

Lubimy Czytać I Goodreads

                Praise for Rainbow Rowell! Ha, domyślacie się, jaka będzie moja recenzja? Pięć na pięć, dziesięć na dziesięć i dodanie do ulubionych! Ta książka zdecydowanie podbiła moje serce, w zasadzie od początku – tytułem, opisem, nawet miętowo-malinową okładką. Była to też pierwsza książka, którą kupiłam w oryginale. Natomiast nie była to pierwsza książka tej autorki, nie do końca – wprawdzie zaczęłam ją jako pierwszą, jeszcze w formie ebooka, ale odłożyłam na lepsze czasy i tak pierwszym przeczytanym utworem Rowell była Eleanor & Park, której recenzja pewnie też się tutaj ukarze.

                Fangirl to opowieść o Cath i jej otoczeniu. Razem ze swoją bliźniaczką Wren zaczynają naukę na uniwersytecie w Omaha. Chociaż do tej pory wszystko robiły razem, wszędzie pojawiały się razem, były pakietem, Wren postanowiła, że nie zamieszkają razem. A to oznacza, że Cath będzie mieć współlokatorkę. Inną dziewczynę, innego człowieka. To zupełnie jej nie zadowala.

Cath jest nietypową fan girl – uwielbia książki o Simonie Snow, co więcej pisze do nich swoje własne fanfiction. Z tym, że jej Carry on, Simon, skupiające się na związku Simona i Baza, ma tysiące zagorzałych fanów. Dziewczyna stara się skupiać uwagę na pisaniu, chcąc zakończyć opowiadanie przed ukazaniem się ostatniej książki z serii. Jednak nowe środowisko to też nowe wyzwania – zajęcia, zadania domowe a przede wszystkim ludzi, z którymi Cath nie radzi sobie tak dobrze jak z pisaniem. W dodatku będzie musiała poradzić sobie z własną bliźniaczką, ojcem i tragedią jedenastego września. I swoimi uczuciami, a jakże. Czyż porządna opowieść nie potrzebuje porządnego romansu?

                Książka podzielona jest na dwa semestry – jesienny i zimowy – oraz na trzydzieści osiem rozdziałów. Mnie czytało się ją bardzo dobrze, lecz był to oryginał, więc nie wiem jak wypada w tłumaczeniu. Fakt, przeczytanie jej zajęło mi wiele czasu, ale muszę zrzucić to częściowo na fakt końca semestru; druga część to po prostu fakt, że musiałam mieć naprawdę wolną, spokojną chwilę aby po nią sięgnąć – nie chciałam, żeby była lekturą na przelocie.

                Co mi się podobało? Wszystko. Motyw bycia fangirl, którą sama kiedyś byłam. Sceneria pierwszego roku college’u. Introwertyzm głównej bohaterki – zdenerwował mnie raz, jeden jedyny, poza tym w większości się z nią utożsamiam ;) Na deser dostajemy bardzo dobrze sportretowane postacie. Każda ma swój styl, który odróżnia ją na tle innych, każda wnosi coś do opowieści, każda jest kamieniem milowym w życiu Cath. Zdecydowanie sięgnę po kolejne książki autorki – Landline, Attachments – ponieważ poza wszystkimi plusami, które wypisałam powyżej, ma ona jeszcze jeden, równie ważny (pojawiający się również w Eleanor & Park) – potrafi łączyć humor, romans i codzienne przeżycia z tematami poważnymi, zachęcającymi do myślenia, problemami, które nie zawsze widać na pierwszy rzut oka.

Ciekawostka dla wszystkich zainteresowanych, jakby nie było, tytułowym wątkiem książki – Rowell napisała książkę Carry On, która ma wyjść w oryginale 6 października tego roku i której bohaterami będą oczywiście Simon i Baz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s