Podsumowanie wakacji

Wakacje, szczególnie te studenckie, to dość długi okres pełnych trzech miesięcy, zaprojektowany aby zregenerować baterie ruszając w świat – a przynajmniej do łóżka na dłużej niż w czasie nieszczęsnej sesji. Dla mnie nigdy nie były zbyt wielkim wydarzeniem – w połowie wakacji już tęskniłam za szkołą, a kolonie czy wyjazdy mnie nie ekscytowały. W tym roku jest jednak inaczej – nie dość, że wyjechałam na trzytygodniową praktykę do Zakopanego, to ani w procencie nie mam ochoty wrócić na studia – komu się śpieszy na licencjat, jeszcze po kampanii wrześniowej? Mój organizm chyba za bardzo wziął sobie tę niechęć do serca i postanowił rozłożyć mnie chorobą na tydzień :]

Licząc od drugiej połowy czerwca, przeczytałam dwadzieścia książek. Zdecydowanie mogłoby ich być więcej, gdyby nie wyjazd i fakt, że musiałam poświęcić czas na naukę rosyjskiego.

  1. Obsydian (recenzja)
  2. Czarodzicielstwo
  3. Akademia Dobra i Zła
  4. Cień i Kość
  5. Aż po horyzont
  6. Osobliwy dom pani Peregrine
  7. Imię wiatru
  8. Złodzieje snów
  9. Instynkt śmierci
  10. Strach mędrca Cz 1
  11. Muzyka duszy
  12. Me, Earl and the Dying girl
  13. Kobiety
  14. Czas żniw
  15. Musimy coś zmienić (recenzja)
  16. Onyx
  17. Seriously… I’m kidding (recenzja)
  18. Duff
  19. Strach mędrca Cz 2
  20. Byliśmy łgarzami

Największym zaskoczeniem, pozytywnym, był Obsydian. Naprawdę zabawna i wciągająca książka, chociaż patrząc na okładkę zupełnie nic do niej nie przyciąga. Z drugiej strony, Akademia Dobra i Zła zdecydowanie mnie zawiodła. Możliwe, że miałam do niej zbyt wygórowane wymagania i nie wzięłam pod uwagę, że to middlegrade, ale tyle osób było nią zachwyconych… Niestety historia mnie zawiodła, chociaż zapowiadała się bardzo ciekawie.

Kroniki Królobójcy Patricka Rothfussa – Imię wiatru i Strach mędrca – to najlepsza seria na jaką natrafiłam… Cóż, kiedykolwiek! Nie potrafię wyjść z zachwytu. Dostajemy nowy świat, doskonale zbudowany, z odpowiednią dawką magii i horroru; plastycznych bohaterów; budowę szkatułkową; a przede wszystkim najpiękniejszą narrację, na jaką do tej pory się natknęłam. Główny bohater to zdecydowanie mój numer jeden wśród postaci literackich. W dodatku, polskie tłumaczenie jest perfekcyjne!

Na co jeszcze z powyższej listy warto zwrócić uwagę? Cykl Świat Dysku Pratchetta, jeżeli ktoś nie zna. Złodzieje snów są bardzo dobrym sequelem serii The Raven Cycle. Natomiast jeżeli chcecie sobie trochę popłakać i to nie z powodu kolejnej romantycznej historii, polecam Byliśmy łgarzami.

         cover_277 zlodzieje-snow-b-iext28441286 bylismy-lgarzami-b-iext28353880

Miałam szczerą nadzieję, że wakacje podniosą mi trochę licznik i może nawet uda mi się osiągnąć magiczną setkę przeczytanych w tym roku książek, no ale… ;) Przynajmniej 2015 reading challenge idzie mi całkiem nieźle i do końca zostało mi jedynie szesnaście pozycji!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s